Zamek na Wodzie Mellenthin

Zaledwie kilkanaście kilometrów od polsko-niemieckiej granicy w Świnoujściu, w samym sercu wyspy Uznam, stoi renesansowy zamek otoczony wodą. Mellenthin to niewielka wioska z atmosferą średniowiecza, gdzie główną atrakcją jest właśnie ten XVI-wieczny zamek na fosie. Dla rodzin spędzających urlop nad morzem to idealna okazja na kilkugodzinną wycieczkę w głąb wyspy, z dala od nadmorskiego zgiełku.

Zamek na Wodzie Mellenthin
Schlossallee 5, 17429 Mellenthin, Niemcy
★ 4.4
Zamek Mellenthin to ukryty skarb na wyspie Uznam, który łączy historię z malowniczymi widokami. Otoczony fosą i starymi dębami, zachwyca swoim renesansowym stylem i atmosferą. To idealne miejsce na relaksującą wycieczkę, gdzie można odkrywać nie tylko architekturę, ale i lokalne smaki.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • renesansowa architektura
  • browar i palarnia kawy
  • malownicze spacery wokół fosy
  • średniowieczny kościół z unikatowymi malowidłami
  • regionalna kuchnia w restauracji

Historia zamku renesansowego na Uznamie

Zamek powstał w 1575 roku z inicjatywy pomorskiej rodziny von Neuenkirchen. Rüdiger von Neuenkirchen, pierwszy właściciel, wybrał na budowę miejsce dość nietypowe – podmokły teren w centrum wyspy. Dzięki temu mógł otóczyć swoją siedzibę kwadratową fosą, co dawało ochronę przed niechcianymi gośćmi. W tamtych czasach taka lokalizacja miała sens obronny, dziś tworzy malowniczy krajobraz.

Nazwa miejscowości Mellenthin pochodzi ze słowiańskiego i oznacza „centrum”. I faktycznie – wieś leży dokładnie w środkowej części wyspy, z dala od morza i Zalewu Szczecińskiego. To jedno z niewielu miejsc na Uznamie, które nie ma dostępu do wody, poza tą w fosie.

Pierwszy właściciel zamku, Rüdiger von Neuenkirchen, wraz z żoną Ilsabe z Eickstädt spoczywają w pobliskim średniowiecznym kościele z 1330 roku. To jeden z najstarszych zachowanych zabytków sakralnych w tej części wyspy.

Co zobaczyć w zamku i jego okolicach

Do zamku prowadzi kamienny most przerzucony przez fosę. Po jego przekroczeniu można wejść na wewnętrzny dziedziniec i zwiedzić dostępne sale. Obiekt został gruntownie odrestaurowany i obecnie funkcjonuje jako hotel, ale część pomieszczeń jest otwarta dla turystów. Warto zajrzeć do restauracji i kawiarni mieszczącej się we wnętrzach – klimat renesansowych sal robi wrażenie.

Zamek otaczają stare dęby, a wokół prowadzi przyjemna ścieżka spacerowa. Z boku głównego budynku stoją czworaki, w których również działa kawiarnia. Przy drodze dojazdowej zachowały się zabudowania folwarczne z muru pruskiego – odrestaurowane i zaadaptowane na hotel, restaurację oraz sklepy z porcelaną i wyrobami lokalnych rzemieślników.

Średniowieczny kościół i cmentarz

Tuż obok zamku stoi kościół z 1330 roku, zbudowany z kamienia i czerwonej cegły. To najstarszy zabytek w Mellenthin i miejsce, które warto zwiedzić nawet jeśli kościoły nie są na liście ulubionych atrakcji. Chór z XIV wieku ma sklepienie krzyżowe z unikatowymi malowdłami, część z nich pochodzi z 1420 roku i przetrwała w zaskakująco dobrym stanie.

Wokół kościoła rozciąga się stary cmentarz otoczony ceglanym murem. Zachowały się metalowe krzyże, które dodają temu miejscu melancholijnego uroku. Ciekawostką jest kamień młyński z czasów wczesnosłowiańskich – najstarszy element kościoła, wmurowany przy wejściu i wykorzystywany obecnie jako misa ze święconą wodą.

Browar, palarnia kawy i lokalne smaki

W zamku działa własny browar i palarnia kawy, co czyni to miejsce interesującym nie tylko dla miłośników historii. Restauracja serwuje dania kuchni regionalnej, a w kawiarni przy folwarku w lawendowym ogródku można spróbować gofrów ze śmietanką. To dobry punkt na odpoczynek po zwiedzaniu.

W sezonie jesiennym odbywają się degustacje kawy (w środy podczas festiwalu Schlösserherbst) oraz rumu. Zamek organizuje też różne wydarzenia kulinarne, więc warto sprawdzić kalendarz przed wizytą.

Słowo „Mellenthin” pochodzi ze słowiańskiego języka i oznacza „centrum” – miejscowość leży dokładnie w środkowej części wyspy Uznam, z dala od turystycznych szlaków nadmorskich.

Dla kogo jest ta wycieczka

Zamek w Mellenthin to propozycja dla rodzin z dziećmi, które szukają urozmaicenia plażowego urlopu. Dzieci lubią mosty, fosy i opowieści o rycerzach, więc miejsce to ma potencjał na kilka godzin zabawy wyobraźnią. Nie jest to jednak zamek z interaktywnymi ekspozycjami czy salami pełnymi zbroi – raczej kameralne miejsce z restauracją i sklepami.

Miłośnicy architektury docenią renesansową bryłę i folwarczne zabudowania z muru pruskiego. Osoby zainteresowane sztuką sakralną znajdą w pobliskim kościele średniowieczne malowidła i atmosferę kilku wieków historii. To też dobry punkt dla rowerzystów przemierzających wyspę – w okolicy rozciąga się rezerwat przyrody o powierzchni 65 hektarów, założony w 1995 roku.

Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd

Wstęp: Przejście przez most i wejście na teren zamku kosztuje 2 euro od osoby. Płaci się za dostęp do dziedzińca i dostępnych sal. Restauracja i kawiarnia są ogólnodostępne.

Jak dojechać: Z Świnoujścia przez przejście graniczne w Garz w kierunku Zirchow i Usedom-Anklam. Po 14,5 km od granicy skręt w prawo na Mellenthin (tuż przy Ogrodzie Botanicznym na zakręcie drogi krajowej). Następnie około 1,5 km i skręt w lewo do wsi. Przed zamkiem znajduje się obszerny parking dla zmotoryzowanych turystów.

Czas wizyty: Na zwiedzenie zamku, spacer po okolicy i wizytę w kościele warto przeznaczyć 2-3 godziny. Jeśli planujecie posiłek w restauracji lub dłuższy odpoczynek w kawiarni, doliczyć kolejną godzinę.

Co jeszcze warto wiedzieć: Zamek działa jako hotel, więc można tu również przenocować. Strona internetowa obiektu to www.wasserschloss-mellenthin.de – tam znajdziecie aktualne informacje o godzinach otwarcia restauracji i wydarzeniach specjalnych. W okolicy warto też zajrzeć do sklepów z porcelaną i wyrobami rzemieślników mieszczących się w odrestaurowanych budynkach folwarcznych.

Mellenthin to spokojne miejsce z dala od nadmorskich kurortów. Nie ma tu tłumów turystów, a atmosfera średniowiecznej wsi z renesansowym zamkiem sprawia, że wizyta tu to przyjemna przerwa od plażowania. Szczególnie w deszczowy dzień, kiedy morze przestaje kusić.